Navigation Menu
Hoi An i Góry Marmurowe

Hoi An i Góry Marmurowe

By on Lut 4, 2018 in Azja, Wietnam | 0 comments

Kolejna część podróży zajęła zaledwie przedpołudnie. Droga z Hue do Hoi An, trwała zaledwie parę godzin (130km).

Hoi An to niewielkie miasto o niezwykle bogatej kulturze, które jest wpisane na listę UNESCO. Tłumy turystów przemierzają uliczki, a wiele par nowożeńców przyjeżdża do Hoi An na sesje zdjęciowe, ponieważ miasteczko to jest znane z lampionów i niezwykle romantycznej atmosfery.

Pensjonacik, który znaleźliśmy jest położony na uboczu, ale za to ugoszczono nas pysznym makaronem z kurczakiem i warzywami, który mogliśmy zjeść patrząc na spokojną rzekę Thu Bon. W większości pensjonatów można za grosze, lub nawet za darmo, wypożyczyć rower i samo Hoi An, jak i najbliższe okolice zwiedzić na rowerze.

Nie będę polecać jakiegoś konkretnego miejsca na nocleg, bo na prawdę wybór jest ogromny, wszystko zależy od lokalizacji i standardu.

Hoi An było w przeszłości ważnym protem handlowym. Dzisiaj głównie jest miejscowością turystyczną do której przyjeżdża się podziwiać japoński kryty most, niezliczone świątynie zdobione smokami i zabytkowe domy. W ratowanie tego pięknego miasteczka duży wkład miał polski archeolog Kazimierz Kwiatkowski, któremu na jednym z głównych placów postawiono pomnik.

Wstęp na Stare Miasto kosztuje 120 000 dongów (ok. 18zł).
Przygotujcie się też na to, że każda z odwiedzanych budowli będzie płatna dodatkowo

Oprócz wspaniałych budynków historycznych, znajdziemy tutaj też mnóstwo restauracji i kawiarni, ale przede wszystkim zakładów krawieckich, do których wystarczy przyjść ze zdjęciem sukni czy garnituru i po 2-3 dniach odbierzemy swoje wymarzone cudo w bardzo przystępnej cenie. Wybór materiałów potrafi oszołomić najbardziej wybrednych.

Po zmroku Hoi An rozbłyskuje tysiącami kolorowych lampionów tworząc niesamowicie romantyczną atmosferę.

Niestety tutaj, w Hoi An spotkała nas przykra niespodzianka z biletem. Okazało się, ze nie można przebukować biletu, który został wystawiony niezgodnie z naszym życzeniem. W Camel Travel powiedziano nam, że możemy… wrócić do Hanoi i tam złożyć reklamację 🙂 no cóż nie było wyboru, za nieuwagę trzeba było zapłacić dodatkowo.

***

Następnego dnia wstaliśmy wcześnie rano, żeby przed popołudniowym wyjazdem do DaLat, wybrać się w kierunku Danang (20km od Hoi An) w Góry Marmurowe. Znowu jedynym wyjściem, żeby zdążyć na czas, na dalszą podróż, było wynajęcie taksówki, co kosztowało nas sporo bo 25$.

Góry Marmurowe to dokładnie 5 marmurowych i wapiennych gór, które nagle wyrastają jak przedziwne garby na zupełnie płaskim terenie. Góry nie są wysokie, ale ukrywają mnóstwo jaskiń, w których są urządzone świątynie ku czci Konfucjusza i Buddy.

W wioskach, które otaczają góry można znaleźć warsztaty i sklepy, które trudnią się wyrobem i sprzedażą  figur głównie dla świątyń. Ciężko znaleźć tu pamiątki, chociaż przy kolejnych jaskiniach, coraz więcej jest drobnych, marmurowych pamiątek.

Góry zwane są również Górami 5 Żywiołów, a więc znajdziemy tu: górę wody, metalu, drewna, ognia oraz ziemi.

Wstęp to 15 000 dongów – czyli ok. 2,50 zł.

Największą górą jest Góra Wody, można wjechać na nią windą (oczywiście jest dodatkowo płatna 15 000 dongów – 2,50zł) lub wejść po schodach. Nie jest wysoko, więc bez problemu wchodzimy po schodach. Widok z tarasu widokowego nie należy do niesamowitych, ale pagody, posągi i jaskinie w których modlą się wierni przyprawiają o zawrót głowy.

Panuje tutaj nieopisana wprost, mistyczna atmosfera.

 

Hoi An jest przepiękne i romantyczne, warto tu przyjechać na kolację we dwoje i przy okazji uszyć sobie sukienkę lub garnitur. Ale w międzyczasie trzeba odwiedzić Góry Marmurowe, po to żeby przenieść się do innej rzeczywistości, nierealnej i bajkowej. Warto zaopatrzyć się w spray przeciw komarom, ponieważ było to jedyne miejsce w którym mnie pogryzły. A, i nie bać się szczurów, ponieważ ich pisk będzie towarzyszył całą drogę 😉

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Subskrybuj Małgo on tour!

Dołącz do mnie, aby otrzymywać informacje o nowych postach lub ciekawych wydarzeniach.

Subskrypcja zakończona sukcesem!

Pin It on Pinterest

Share This