Navigation Menu
Be’te avon czyli smacznego!

Be’te avon czyli smacznego!

By on Lis 18, 2018 in Azja, Izrael, Najbardziej to lubię jeść | 0 comments

Kuchnia Izraela jest niesamowitą mieszanką kuchni śródziemnomorskiej, arabskiej i żydowskiej. Jest pełna wspaniałych, wygrzanych na słońcu owoców i warzyw (takich granatów nie ma nigdzie!), pysznych serów, ryb i owoców morza.

Z Izraela pochodzi Yotam Ottolenghi – urodzony w Jerozolimie, obecnie mieszkający w Wielkiej Brytanii wybitny szef kuchni i właściciel londyńskiej restauracji Nopi, autor wielu wspaniałych książek kulinarnych jak „Jerozolima” czy „Obfitość”. Uwielbiam jego książki, przepisy powodują, że od razu chce się gotować i jeść 🙂

Dla ortodoksyjnych wyznawców judaizmu, ważnym jej elementem jest koszerność, czyli religijny podział na jedzenie koszerne (czyste i dozwolone) i jedzenie trefne (niedozwolone). Głównymi zasadami jest wykluczenie mięsa niektórych zwierząt (np. wieprzowiny), krwi, łączenia mięsa z mlekiem, niektórych ryb (tych, które nie mają łusek), skorupiaków i owadów. Mięso dozwolone musi pochodzić ze specjalnego, rytualnego uboju.

Zacznijmy od tego czego w Izraelu trzeba spróbować koniecznie:

  1. Hummus – pasta z ciecierzycy z dodatkiem tahini (pasty z sezamu) czosnku, oliwy, soli i soku z cytryny. Często podawana z dodatkami jak orzeszki, chili, a czasem przygotowywana z innych roślin strączkowych, np. bobu. Jest podawany jako przystawka wraz z pieczywem lub serwowany do dań głównych.
  2. Salatim – w każdej restauracji można zamówić wybór przystawek, czyli właśnie salatim. Można skosztować kilku niewielkich porcji np. hummus, babaganoush (pasta z grillowanych bakłażanów), grillowane warzywa, fenkuł z migdałami, tabbouleh (sałatka z ziół i kuskusu), oliwki, różnego rodzaju sałatki lub pikle. Można je zamówić w małych porcjach lub jako danie główne.
  3. Szakszuka – czyli śniadanie mistrzów. Są to jajka sadzone na sosie z papryki i pomidorów, pyszne i sycące. Dla mnie spokojnie może być również daniem obiadowym 🙂
  4. Sok z granatów – na targu lub ulicznym straganie koniecznie zamówcie sok owocowy, najlepiej z granatów – nigdzie nie widziałam piękniejszych i bardziej dorodnych!
  5. Chałwa – równie pyszna jest chałwa, chociaż nie jestem największą fanką, to chałwa o smaku kawowym, kupiona na bazarze, to prawdziwe niebo w gębie. Chałwy na stoisku wyglądają jak torty a od ich rodzajów może zakręcić się w głowie.
  6. Ryby/owoce morza – bliskość morza to dostęp do świeżych ryb i owoców morza, w wielu knajpkach dostaniecie bogaty wybór różnych morskich wspaniałości,
  7. Falafel – smażone kotleciki, z ciecierzycy, bądź bobu z sezamem. Zawsze wydawało mi się, ze są mdłe i niesmaczne, dopóki nie spróbowałam ich w Starej Jaffie. Były niesamowicie soczyste i aromatyczne 🙂

Tel-Aviv to miasto kosmopolityczne, tętniące życiem i przyciągające całą armią wspaniałych restauracji, barów i kafejek. W Jerozolimie także znajdziemy miejsca w którym można zjeść przepysznie. Podam tu adresy kilku, w których miałyśmy okazję zjeść i było pysznie lub przynajmniej ok.

  1. Max BrennerRotschild Blvd. 45, Tel-Aviv – tak, zaczynam od deseru, CZEKOLADA! Ale jaka, bajeczne desery, a nawet czekoladowe drinki, czekoladowa pizza, gofry belgijskie z czekoladą, lody… Wciąga i uzależnia! Można tutaj takze zjeść całkiem niezłe dania obiadowe, ale przychodzimy tu głównie dla czekolady. Stronę www podejrzycie tutaj.
  2. Yonita – Hashomer st. 7, corner of Nahalat Binyamin st. 12, Tel-Aviv – pyszna szakszuka, także w wersji zielonej (szpinakowej), oprócz tego znajdziecie w menu sałatki, makarony, pizzę, kanapki, po menu można zajrzeć tutaj.
  3. Moses – Rotschild Blvd. 35, Tel-Aviv – hamburgery i nie tylko, przy głównej arterii miasta, można wypić piwo lub dobre drinki, a oprócz tego dania z grilla i sałatki. Niezłe. Strona internetowa tutaj.
  4. Maleńkie knajpki przy Yefet Street, Stara Jaffa, ok 100-200 metrów za Wieżą Zegarową, niestety w pośpiechu, nie zapisałam nazwy, mogło to być Yefet Street 24, maleńka arabska knajpka, w której za posiłek dla 3 osób (obłędny falafel!, frytki, sałatka) zapłaciłyśmy 73,- ILS. Dla tego falafela warto poszukać!
  5. Mamilla Pizza, Yafo Street 17, Jerozolima – maleńka pizzeria sprzedaje pizzę na kawałki, pychota, tanio i blisko Starego Miasta (Jaffa Gate).
  6. Mahneyuda, Beit Ya’akov St 10, Jerozolima – absolutny HIT zostawiam na koniec, jeśli chcecie tutaj zjeść to potrzebna będzie rezerwacja. Codziennie nowe menu, codziennie inne i zaskakujące. Zjadłam między innymi pyszny tatar z tuńczyka na arbuzie, głośna muzyka, uśmiechnięci kelnerzy. Restauracja prowadzi także warsztaty kulinarne. Ich stronę internetową zobaczycie tutaj. Drogo, ale warto.

W Izraelu wszędzie można spróbować czegoś pysznego, na ulicznych straganach z owocami i sokami, na targowisku, warto też zajrzeć do tradycyjnej piekarni.

  1. Piekarnia Abulafia – 7 Yefet Street, Tel Aviv-Yafo, to tradycyjna, powstała w 1879 roku), otwarta 24h na dobę piekarnia położona w Starej Jaffie przy głównej ulicy, nieco dalej za Wieżą Zegarową. posiada ogromny wybór pieczywa, pit, różnego rodzaju nadziewanych słodkich i słonych bułeczek, tradycyjnych sambusaków (syryjskie bułki nadziewane serem) czy bourekasów z sezamem. Koniecznie trzeba spróbować.
  2. Stragany z owocami i świeżymi sokami – koniecznie, przepyszne soki ze świeżych owoców mają mnóstwo witamin i smakują bosko!
  3. Targ – czy to Caramel Market w Tel-Avivie czy Mahane Yehuda Market w Jerozolimie lub jakikolwiek inny targ, na pewno znajdziecie tutaj wszystko co najlepsze i najsmaczniejsze! Bezwzględne must see and taste 😉 !
  4. Cofix – jeśli chcecie zjeść szybko i tanio lub wziąć kawę czy inny napój na wynos, koniecznie rozejrzyjcie się za znakiem tej sieci, co w menu zobaczcie tutaj.
  5. Praktycznie na każdej ulicy, znajdziecie knajpkę na świeżym powietrzu lub z ogródkiem i rozmaitym jedzeniem.

Według Księgi Rodzaju, Bóg po sześciu dniach pracy nad stworzeniem świata, uświęcił siódmy dzień odpoczynkiem. Na pamiątkę tego wydarzenia w siódmym dniu tygodnia, w sobotę, wyznawcy Judaizmu obchodzą Szabas.

Szabas rozpoczyna się o zachodzie słońca w piątek i trwa do zachodu słońca w sobotę. W piątkowy wieczór cała rodzina spotyka się przy wspólnej wieczerzy, podczas której są serwowane tradycyjne potrawy takie jak: chałka czy czulent (przygotowany z kaszy i mięsa wołowego), pieczone warzywa, tradycyjne koszerne czerwone wino.

W czasie naszej podróży o pięknie przygotowany stół z pysznymi tradycyjnymi potrawami, przystrojony świecami i kwiatami zadbały Agata i Tamara, która jest absolutną mistrzynią kuchni.

Podsumowując: na pewno każdy smakosz znajdzie tu coś dla siebie. Kuchnia Izraela jest niezmiernie różnorodna i barwna z jednej strony ze względu na położenie geograficzne, z drugiej strony na rozproszenie po świecie narodu żydowskiego.

Joanna S. – wielkie dzięki za wsparcie w materiałach do tego posta!

A więc nie czekajcie 😉

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Subskrybuj Małgo on tour!

Dołącz do mnie, aby otrzymywać informacje o nowych postach lub ciekawych wydarzeniach.

Subskrypcja zakończona sukcesem!

Pin It on Pinterest

Share This