Navigation Menu
Szalom Tel Aviv!

Szalom Tel Aviv!

By on Maj 13, 2018 in Azja, Izrael, Tel-Aviv | 0 comments

Tel  Awiw to kosmopolityczna metropolia. Miasto o bogatej historii, stolica ekonomiczna i kulturalna Izraela, ale także centrum rozrywek i nocnego życia. Kiedy przed wyjazdem czytałam przewodnik bardzo spodobało mi się to zdanie: „Jeśli Jerozolimę można opisać słowem święta, to do Tel Awiwu najbardziej pasuje określenie sexy”. (Berlitz, Izrael, Przewodnik Ilustrowany,2017 rok, str. 241)

Historia Tel Awiwu jest bogata, chociaż stosunkowo krótka, otóż ponad 100 lat temu na wydmach w okolicach Jaffy powstało osiedle nazwane „Wzgórzem Wiosny” czyli Tel – wzgórze – Awiw – wiosna. Jaffę przyłączono do niego dopiero w 1950 roku, która jest jednym z najstarszych portów świata pochodzącym z czasów przedbiblijnych.

Ogromny rozwój miasta nastąpił w latach 30. XX wieku, kiedy zaczęły napływać tysiące uciekinierów z Europy nękanej przez wojnę i politykę Hitlera. Uciekali ludzie wykształceni, majętni, uzdolnieni artystycznie i to im Tel Awiw zawdzięcza przydomek „Białego Miasta”, miasta Bauhausu. W roku 2013 Tel Awiw został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jako największe na świecie skupisko budynków modernistycznych.

Poruszanie po mieście nie jest skomplikowane. Najważniejsze żeby zapamiętać nazwy kilku ulic: Ha-Yarkon, która biegnie nad samym brzegiem morza i zawsze warto pamiętać o Rotschild Boulevard, arterii w samym centrum, pełnej kawiarni, restauracji.

Przy Rotschild Boulevard znajduje się wiele instytucji finansowych. przy tej ulicy znajduje się także  była siedziba pierwszego mera miasta, obecnie zwana Salą Niepodległości, ponieważ właśnie tutaj podpisano deklarację niepodległości 15 maja 1948 roku, i właśnie tutaj początkowo obradował Kneset (parlament).

Rotschild Boulevard była od początku najelegantszą ulicą w mieście, wybudowana nad korytem wyschniętej rzeki, dzisiaj po środku ruchliwych ulic jest pasażem spacerowym, wspaniale zacienionym drzewami (w których wieczorami buszują stada (!) nietoperzy) oraz ścieżką rowerową.

Chociaż na „życie nocne” nie było czasu, to jednak można zaobserwować, że bary, kawiarnie i restauracje zaczynają zapełniać się wieczorem, a zabawa trwa do białego rana. Trzeba nadmienić, że Tel Awiw, jest bardzo przyjazny środowisku LGTB, można znaleźć tu wiele klubów gejowskich oraz co roku wziąć udział w wielkiej paradzie.

Carmel Market to miejsce do którego trzeba pójść koniecznie! Duże targowisko, gdzie oprócz mydła i powidła, kupicie dorodne, dojrzałe i wygrzane na słońcu owoce i warzywa, przepyszne sery, pieczywo, słodkości jak chałwa czy baklawa.

Uwielbiam spacerować pomiędzy straganami i próbować różnych pyszności – soku z granatów, truskawek czy wspaniałych rogalików z czekoladą.

W Tel Awiwie jest 14 kilometrów przepięknych plaż. Właśnie nad morzem rozciąga się główna dzielnica hotelowa, z wieloma hotelami także znanych, międzynarodowych sieci jak Hilton, Carlton czy Sheraton lub Intercontinental.

Większość plaż jest doskonale zagospodarowana, można wypożyczyć leżaki i parasole, jest też dostęp do licznych pryszniców. Nie ma problemu aby kupić coś do jedzenia lub picia.

Największy tłum oblega plaże oczywiście w sobotę, w pozostałe dni tygodnia jest nieco lżej.

Moją ulubioną dzielnicą w Tel Awiwie została Newe Cedek. Jest to najstarsza po Jaffie dzielnica, którą obecnie upodobali sobie artyści. W plataninie wąskich uliczek z niską zabudową można znaleźć sklepy z unikalną biżuterią, fantastyczne księgarnie, mnóstwo graffiti.

Ale co najciekawsze, to właśnie tutaj, w budynku pierwszej szkoły dla dziewcząt, która była jednocześnie pierwszą szkołą  hebrajskojęzyczną, ma swoją siedzibę Centrum Suzanne Dellal, budynek jest także siedzibą zespołów tańca Batszewa i Inbal.

Centrum Suzanne Dellal powstało w 1989 roku, a jego misją jest kultywowanie, promowanie i wspieranie sztuki współczesnego tańca w Izraelu. Miałyśmy niesamowite szczęście zobaczyć premierę przedstawienia „Fugue” w choreografii Inbal Pinto, a po spektaklu zobaczyć niesamowitych wykonawców. Bilety kosztowały nas 75,- ILS/osoba.

Więcej o Inbal Pinto& Avshalom Pollak Dance Company przeczytacie tutaj, a o Suzanne Dellal Center tutaj.

Polecam także spacer uliczkami Newe Cedek, bez pośpiechu, powoli, może wypatrzycie przepiękną biżuterię Shlomit Ofir (tu możecie zobaczyć te cudeńka), lub posiedzieć w jednej w wielu kafejek. Polecam bo atmosfera tej dzielnicy jest jedyna w swoim rodzaju, a szczególnie Shabazi St.

Koniecznie także trzeba przejść się krętymi uliczkami Starej Jaffy i zajrzeć do portu.

Według Biblii, gdy Bóg rozgniewał się na grzesznych ludzi i zesłał na nich potop, by ich zgładzić i rozpocząć stworzenie od początku, ocalała jedynie Arka Noego, jedynego człowieka, który się uratował. Jego syn – Jafet, znalazł ładne wzgórze nad zatoką i postanowił tam się osiedlić, nazywając miejsce Jaffa, co po hebrajsku oznacza „piękne”.

Jaffa nierozerwalnie związana jest z wydarzeniami historycznymi, mitami, Biblią. Tutaj wyładowywano cedry libańskie z których Król Salomon wybudował Świątynię Jerozolimską, tutaj mieszkał Apostoł Piotr po wskrzeszeniu Tabity. Jaffa była miejscem na tyle strategicznym, że pojawili się tu, między innymi, Aleksander Wielki, Herod, Napoleon a Jaffa była na przemian odbudowywana i niszczona. (Berlizt, Izrael, Przewodnik ilustrowany, 2017 rok, str. 250).

Dzisiaj można spacerować przepięknymi uliczkami starego miasta, popłynąć w rejs statkiem wycieczkowym czy też zjeść dobrego falafela albo świeżą rybę w jednej z restauracji.

Dzielnica zaczyna się od wieży zegarowej wybudowanej przez Turków, w pobliżu której znajduje sie meczet – jego minaret na pewno wpadnie nam w oczy. Jeśli dojdziemy na szczyt wzgórza, tuż za parkiem Pisgah, poprowadzi nas przez kręte, zabytkowe uliczki Ścieżka Horoskopu. Pospacerujcie tymi uliczkami chłonąc atmosferę starych murów, zaglądając do licznych galerii lub usiądźcie na lampkę wina w jednej z licznych knajpek.

No cóż, jak zwykle za mało widziałam, za krótko byłam i chciałabym wrócić. Tel Awiw mnie zauroczył i w sobie rozkochał. Z jednej strony to duża metropolia, z drugiej miasto o klimacie niespotykanym, przetykanym sztuką i historią. Polecam.

P.S.

Cats, cats are everywhere 😉

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Subskrybuj Małgo on tour!

Dołącz do mnie, aby otrzymywać informacje o nowych postach lub ciekawych wydarzeniach.

Subskrypcja zakończona sukcesem!

Pin It on Pinterest

Share This