Navigation Menu
Barcelona – inspiracje

Barcelona – inspiracje

By on Kwi 6, 2016 in Barcelona, Europa, Hiszpania, Inspiracje, Różne | 0 comments

Często do podróży coś musi mnie zainspirować, no bo skąd wiedzieć, ze chcecie jechać właśnie tam, a nie tu? No właśnie. Czasem się po prostu wie, czasem ktoś opowiedział o fajnym miejscu, czasem nam się coś przyśniło, albo widzieliśmy książkę albo film i chcemy zobaczyć koniecznie właśnie to a nie inne miejsce. Albo musimy gdzieś koniecznie wrócić, bo dopiero teraz doczytaliśmy, że ominęła nas jakaś absolutnie fantastyczna sprawa.

Często tak mam.

Książki, filmy, przewodniki, strony internetowe…

W Barcelonie byłam tyle razy, że przestałam już liczyć, ale ciągle coś mnie nakręca, żeby pojechać tam raz jeszcze.

 

Książek z Barceloną w tle jest mnóstwo, ale moje naj i ukochane, to te autorstwa Carlosa Ruiza Zafona czyli (między innymi): „Cień wiatru”, „Gra anioła” i Więzień nieba”. Sam autor powiedział: „Chciałem, aby opisana przeze mnie Barcelona była jednym, z bohaterów książki. Cień wiatru to hołd złożony miastu.”

W ogromnym skrócie: o czym są te książki? Ukazują niesamowite życiowe zakręty Daniela Sempere, którego ojciec (jest księgarzem) zabiera na Cmentarz Zapomnianych Książek. Tam Daniel znajduje książkę „Cień Wiatru” Juliana Caraxa i nawet się nie spodziewa jaki to będzie miało wpływ na jego życie. Daniel próbuje odnaleźć inne książki autora oraz zgłębić jego tajemnicę, pociąga to za sobą cały szereg niesamowitych zdarzeń, wielkich namiętności, miłości, a w tle cały czas Barcelona: gotycka, renesansowa, secesyjna, powojenna. Polecam.

Nakładem Wydawnictwa Muza wyszedł także „Przewodnik po Barcelonie. Cień wiatru” w którego tworzeniu brał również udział autor książek. Książka oprócz opisów miejsc z książki zawiera także mapę na której wszystkie atrakcje są oznaczone, a Carlos Ruiz Zafon opowiada, które miejsca są jego ulubionymi i dlaczego. 😉

Niesamowita atmosfera książek powoduje, ze chce się, jak najszybciej dotknąć murów wśród których chodzili ich bohaterowie.

Na zdjęciach obok: Tibidabo, na które można dotrzeć starym niebieskim tramwajem, Parc de la Ciutadella – jeden z największych i najpiękniejszych parków w Barcelonie oraz słynna kawiarnia Els 4Gats. Oczywiście wszystkie te miejsca spotykamy w książkach.

Kolejna inspiracja to również książka. „Gaudi. Boży Architekt” autorstwa Josepa Tarragona, wydana przez Wydawnictwo Apostolicum. Trafiłam na tę książkę przez przypadek w bibliotece, ale tak bardzo mi się spodobała, że udało mi się ja znaleźć w sklepie i kupić, ponieważ bardzo chciałam do niej wracać.

Książka opisuje życie i twórczość Antonio Gaudiego, niesamowitego architekta, który był człowiekiem niezwykle pobożnym, a każdy element jego niesamowitych budowli odnosi się do konkretnych fragmentów Biblii, liturgii, historii.

„Architektura jest światłem. Istotną cechą dzieła sztuki jest harmonia. W architekturze rodzi się ona ze światła. Sagrada Familia będzie miała w swym wnętrzu światło świątyni greckiej”.

Warto przeczytać, bo książka rzuca zupełnie inne światło na dzieła Gaudiego, które bezwzględnie są symbolem Barcelony.

Lubię czytać przewodniki. Bardzo lubię te wydawane przez Wiedzę i Życie, ale nie tylko, w księgarniach można znaleźć coraz więcej przewodników nietypowych. Zawsze kibicowałam FC Barcelonie, pewnie dlatego, ze tak lubię to miasto.

Nakładem Wydawnictwa Sine Qua Non ukazała się książka Carlesa Viniasa „Barcelona BlauGrana. Niezwykły przewodnik po mieście śladami FC Barcelony”.

Książka opowiada historie klubu od jego powstania, zdradza wiele ciekawostek oraz wskazuje na ciekawe miejsca na mapie Barcelony związane z futbolem, a okazuje się , ze to nie tylko są okolice Camp Nou.

Dla kibiców pozycja obowiązkowa. 😉

W serii Biblioteczka Gazety Wyborczej została wydana kiedyś seria przewodników IN. Ciekawe, bo ukazujące dzielnica po dzielnicy, fajne hotele, restauracje, sklepy, muzea i inne miejsca warte zobaczenia. Dla wszystkich lubiących stajl i dizajn.

No to teraz film! Filmów z Barcelona w tle jest dużo. Oczywiście można wymieniać jednym tchem: „Vicky, Cristina, Barcelona” Woody Allena, ‚Wszystko o mojej matce” Pedro Almodovara, „Zawód reporter” Michelangelo Antonioniego czy „Biutiful” z Javierem Bardem. Ale akurat film „Pachnidło: Historia mordercy” Toma Tykwera odkrył przede mną miejsca Barcelony, których wcześniej nie widziałam.

Pamiętacie scenę w której szlachta urządza zabawę w chowanego w labiryncie? To Parc del Labirint d’Horta, znajdujący się w pobliżu stacji metra Mundet (linia zielona). Niesamowite miejsce, ponieważ prawie nie ma tam turystów, cisza, spokój, przepiękna zieleń i wspaniałe budowle. Naprawdę warto urządzić sobie tam chwilę relaksu.

Uwielbiam też studiować mapy. Wszystkie bez wyjątku, mapy, plany miast, mapy metra i komunikacji miejskiej, zawsze daje mi to obraz miasta i układa w głowie plan zwiedzania. Na oficjalnych stronach komunikacji miejskiej Barcelony – TMB można znaleźć wszystkie potrzebne informacje, w tym mapki (zajrzyj tutaj).

To moje ostatnie inspiracje dotyczące Barcelony. Jakieś inne propozycje?

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Subskrybuj Małgo on tour!

Dołącz do mnie, aby otrzymywać informacje o nowych postach lub ciekawych wydarzeniach.

Subskrypcja zakończona sukcesem!

Pin It on Pinterest

Share This